Oto 4 pułapki, które zbyt często hamują Cię mimo najlepszych chęci.
1️⃣ To tylko jeden rogalik…– czyli metoda 80/20 w praktyce
Ta metoda działa dopóki nie zamienia się w 50/50. 🙈
Jeśli masz insulinooporność, PCOS, jelita delikatne jak porcelana coś zjedzonego nawet czasem może być za często.
2️⃣ Trenujesz jak lwica a śpisz jak zombie?
Chodzisz na siłownię 5x w tygodniu, ale śpisz po 5 godzin, masz wieczny stres i żyjesz na kawie?
💣 To prosta droga do stanu zapalnego, kortyzolowego rollercoastera i efektu jojo również w wersji hormonalnej.
3️⃣ Szukałaś już głębiej niż Google?
Zamiast pytać „co jeść przy Hashimoto?”, zapytaj dlaczego je masz.
Niedobory składników odżywczych, kwasów omega3, minerałów i witamin, nieszczelne jelita, stres, stan zapalny, pasożyty to nie są teorie z Instagrama. To realne przeszkody w leczeniu. Tylko trzeba ich poszukać. 🔬
4️⃣ Waga stoi?
Masz uczucie opuchnięcia, a waga ani drgnie? To może nie być tłuszcz, tylko zatrzymana woda przez małe nawodnienie, stan zapalny, niedobory elektrolitów, zbyt mało jedzenia (!), a nawet zbyt dużo intensywnych treningów.
📉 Mniej odżywczego jedzenia nie znaczy lepiej.
Czasem oznacza to, że wolniej chudniesz i bardziej chorujesz.
Czy któryś z punktów jest Ci znajomy?
A może nadal próbujesz, męczysz się i wciąż nie ma upragnionego efektu? Daj znać w komentarzu, jakie trudności napotykasz przy redukcji masy ciała czy zmianie nawyków na zdrowsze ⬇️
💡 Dobra wiadomość?
To nie “Twoja wina”, tylko “Twój schemat”, a schemat można zmienić 😃
Zacznij nie od większego wysiłku, ale od lepszego kierunku przy mojej pomocy.
Kasia, Dietetyk GPS 👌